Bariera niemieckiego sądownictwa
Twój niemiecki kontrahent nie zapłacił faktury na 50 000 euro. Idziesz do niemieckiego sądu państwowego (Landgericht). Co Cię czeka? Konieczność wniesienia wysokiej opłaty sądowej z góry, zatrudnienia niemieckiego adwokata, a przede wszystkim – bariera językowa. Całe postępowanie toczy się po niemiecku. Każdy Twój dowód, umowa czy e-mail po polsku musi zostać przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego. Koszty rosną lawinowo, a proces może trwać 2-3 lata.
Czym jest arbitraż (Schiedsgerichtsbarkeit)?
Arbitraż to prywatny system sprawiedliwości. Zamiast iść do państwowego sądu w Niemczech, strony zgadzają się przekazać spór do rozstrzygnięcia wybranemu, prywatnemu arbitrowi (lub trybunałowi). Wyrok arbitrażowy ma taką samą moc prawną jak wyrok sądu państwowego i można na jego podstawie prowadzić egzekucję komorniczą.
Dlaczego arbitraż jest idealny dla polsko-niemieckiego B2B?
- Dwujęzyczność: Możecie ustalić, że językiem postępowania będzie język polski i niemiecki, albo angielski. Oszczędzasz tysiące euro na tłumaczeniach przysięgłych.
- Szybkość: Brak przeciążonych wokand. Arbitrzy orzekają w miesiące, a nie lata. Wiele spraw da się załatwić w całości online.
- Poufność: W przeciwieństwie do sądów państwowych, arbitraż jest tajny. Nikt nie dowie się o kłopotach finansowych Twoich lub Twojego partnera.
- Ekspertyza: Sędzia państwowy może nie rozumieć specyfiki Twojej branży logistycznej czy IT. W arbitrażu wybieracie eksperta, który zna się na konkretnym sektorze.
Jak z tego skorzystać?
Aby skorzystać z arbitrażu, nie możesz pójść do niego "z ulicy" po fakcie (chyba że druga strona się zgodzi). Musisz wpisać tzw. klauzulę arbitrażową do swojego wzoru umowy B2B lub OWH (Ogólnych Warunków Handlowych), zanim współpraca się zepsuje. To proste zdanie w umowie może zaoszczędzić Twojej firmie lata stresu i potężne wydatki w Niemczech.
Masz podobną sytuację? Fakty i dokumenty mogą zmienić ocenę prawną.
Omów swoją sprawę ↗